26 kwietnia 2019

Dudek, nie daj się złapać

Już od rana dudek kręcił się pod naszą sosną, Robert dwa razy dzwonił do mnie z samochodu, bym wzięła aparat, bo dudek chodzi metr od niego, ale jak on się ruszy to dudka spłoszy. Ale co już dzierżyłam w ręku aparat, dudek zwiewał. W końcu dał się sfotografował z okna mojego gabinetu na strychu, najpierw Robertowi, potem mnie.

Oto trzy najładniejsze zdjęcia (niestety to z rozczapierzonym czubkiem nieco nieostre):

Po południu polował na niego Ptysio, a głupi dudek w ogóle się go nie bał, więc poszłam na ratunek - i dudkowi, i Ptysiowi, bo Robert zapowiedział, że ukręci mu łeb gdy dudka złapie i wrzuci do jeziora, by go raki obgryzły;)

A teraz cała seria mniej lub bardziej udanych zdjęć z dwóch sesji zdjęciowych przez nieumyte okno:

Powrót do strony Awifauna na domenie "Ptaki"

 
dudek_nie_daj_sie_zlapac.txt · ostatnio zmienione: 2019/04/26 21:44 przez ania