25 marca 2017

Stary dzwoniec mocno śpi

Jak co dzień podglądam ja sobie ptaszki przy karmniku, zwłaszcza że całe ich mnóstwo i to różnych o tej porze: sikory, dzwońce, czyżyki, gile, trznadle… i jeden z nich wydał mi się podejrzany. Siedział napuszony na dachu karmnika z głową schowaną pod skrzydło i nic sobie nie robił ani ze skaczących wokół niego kolegów, ani nie reagował jak inne odlatują w krzaki, gdy coś je niepokoiło. W końcu zawołałam Roberta. Robert, że może śpi, ale rzeczywiście dziwne, że sam zostaje, gdy inne ptaki uciekają w popłochu. Uznaliśmy, że chory i trzeba sprawdzić. Robert poszedł, wszystkie ptaki z furkotem odleciały, a dzwoniec nadal siedzi. Zdjął go z karmnika, po prostu wziął go w garść, a ptaszek zrobił tiu, tiu, ożywił się, zaczął wyrywać, więc Robert rozluźnił palce i dzwoniec odleciał w krzaki zupełnie zdrowy i usiadł na gałęzi. Ale już ożywiony. Czyżby aż taka ufność u ptaszka? Że niby dach naszego karmnika taki bezpieczny?? No nie wiem, wystarczyłby krogulec i byłoby po dzwońcu!

Powrót do karmnika

 
stary_dzwoniec_mocno_spi.txt · ostatnio zmienione: 2018/04/02 20:00 przez ania