To jest stara wersja strony!


23 listopada

Zapóźniony pełzacz

Szukając grabi przy garażu spotkałam dziwnego ptaszka. Wyleciał z kupy drewna na rozpałkę, z powrotem wleciał pod daszek i przylgnął do ściany. Pognałam po Roberta i aparat. Było już ciemnawo, więc zdjęcia z dala nieostre.

Gdy podeszłam bliżej, zerwał się, odleciał, obił o siatkę od trampoliny i znowu wleciał pod daszek garażu. Ptaszek zachowywał się dziwnie, jakby był z dalekiej północy i nie bardzo bał się ludzi i kotów, dlatego dał się podejść bliżej.

Potem odleciał na naszego świerka pod bramą. To pełzacz, który raczej już nie doleci na południe:( Tak twierdzi Robert. Mam nadzieję, że nie ma racji.

 
zapozniony_pelzacz.1416760818.txt.gz · ostatnio zmienione: 2014/11/23 17:40 przez ania